SPIS TREŚCI
LUDZIE
PostępujMY właściwie – budujemy kulturę szacunku w Kompanii Piwowarskiej
Postaw Na Ruch 2025 – rok, w którym udowodniliśmy, że razem możemy zdobyć każdy szczyt
Wygramy Razem! Dołącz do Online Show 2025
Nowy etap współpracy z Medicover – dzięki Waszym opiniom!
Szlachetna Paczka 2025
Kompania Piwowarska na uczelniach – inspirujemy, wspieramy, budujemy relacje
Historie z Pianką polecają się na świąteczno-noworoczny czas
© 2025 Kompania Piwowarska
Po latach nieobecności na sklepowe półki powróciła marka, którą wielu pamięta z czasów, gdy piwny rynek wyglądał zupełnie inaczej. Dojlidy Classic – jasne, pełne piwo o wyrazistym, tradycyjnym charakterze – na nowo pojawiło się w sprzedaży, budząc sentyment, ciekawość i autentyczną radość tych, którzy pamiętają je z lat 90. To powrót nie tylko kultowego smaku, ale także fragmentu historii polskiego piwowarstwa.
Reaktywacja piwa Dojlidy to projekt, który połączył doświadczenie, pasję i szacunek do tradycji z potrzebą odświeżenia marki w sposób atrakcyjny dla współczesnych konsumentów. O kulisach powrotu, emocjach towarzyszących pierwszemu rozlewowi oraz planach na przyszłość rozmawiamy z Eweliną Zacharczuk i Karoliną Król-Nowacką, członkiniami zespołu odpowiedzialnego za przywrócenie Dojlidy Classic na rynek.
Ewelina, brałaś udział w pracach nad reaktywacją marki Dojlidy i towarzyszyłaś temu projektowi aż do fazy wdrożenia, co wzbudziło wiele emocji. Jak długo marka nie była obecna na polskim rynku i dlaczego z niego zniknęła?
EZ: Marka Dojlidy zniknęła z rynku na początku lat 2000, kiedy portfolio zostało uporządkowane i skoncentrowane na Żubrze – piwie, które szybko zdobyło ogromną popularność i od wielu lat utrzymuje się jako nr 1 w Polsce. Decyzja o wycofaniu Dojlidy była podyktowana zmianami w strategii i potrzebą silnej, jednolitej marki w segmencie lagerów.
Ewelina Zacharczuk, Brand Manager
Świat dzisiaj pędzi, jak galopujący Żubr 😉 – zmieniają się trendy, oczekiwania i nawyki konsumentów. Czy to właśnie ewolucja potrzeb i przyzwyczajeń konsumentów stała za decyzją o powrocie Dojlidy Classic?
EZ: Pomysł narodził się z dwóch źródeł: rosnącego trendu powrotu do klasycznych lagerów oraz ogromnego sentymentu konsumentów. Widzieliśmy, że rynek coraz bardziej docenia autentyczność i tradycję – to był idealny moment, by przywrócić dawną markę, lubianą przez wielu.
Możemy sobie wyobrazić, że praca nad reaktywacją marki to proces pełen wyzwań, wymagający współpracy wielu zespołów, licznych testów i dopracowywania szczegółów. Jak więc wyglądały kulisy tej pracy – od pierwszych pomysłów po finalne decyzje? I ile czasu zajęło stworzenie gotowej wersji piwa, która ostatecznie trafiła do rozlewu?
EZ: Cały proces trwał poniżej roku. Od pracy nad recepturą, projekt opakowania, przez badania z konsumentami, aż po pierwsze rozlewy i finalne ustawienie Dojlidy na półce w sklepach Żabka.
To był projekt łączący historię z nowoczesnością. Cross-funkcyjny zespół pracował ramię w ramię, aby odtworzyć charakter piwa, jednocześnie dostosowując Dojlidy do dzisiejszych standardów jakości i oczekiwań konsumentów. Od pierwszego dnia wiedzieliśmy, że czas nie będzie naszym sprzymierzeńcem. Terminy goniły, ale czuć było w zespole dużą ekscytację na kreowanie powrotu piwa, które wielu darzy sentymentem. Czuliśmy, że robimy coś wyjątkowego. Dzięki temu wszystko zagrało jak dobrze naoliwiona maszyna.
W naszej grupie projektowej byli: Radosław Pawlak, Mateusz Zarzecki, Agnieszka Górecka, Maciej Korczak, Anna Bugaj, Irena Janik Ohirko, Natalia Kryśkiewicz, Adrian Włodarczyk, Tomasz Górka, Igor Groll, Krzysztof Syryło, Natalia Kamińska, Marcin Kalinowski, Ilona Banaszkiewicz, Piotr Górski, Łukasz Otembnik, Jacek Grabarczyk, Tomasz Wielgosz. Bardzo dziękujemy zespołowi Jacka Winiarskiego z Browaru Dojlidy za wsparcie i zaangażowanie.
Ten wymagający proces zwieńczyła wyjątkowa chwila — pierwszy rozlew. Jakie emocje Wam towarzyszyły, gdy zobaczyliście pierwszą butelkę z etykietą Dojlidy Classic? po latach przerwy?
EZ: Ogromna satysfakcja i duma. To był moment, w którym historia spotkała się z teraźniejszością – wiedzieliśmy, że przywracamy coś ważnego dla wielu ludzi. Upamiętniliśmy ten dzień wspólnym toastem z pierwszego rozlewu Dojlidy. Udało nam się w większości spotkać osobiście, bo choć na co dzień pracujemy w różnych miastach, udało nam się spotkać w większości razem. To był dobry dzień, jeden z tych gdy czuje się ogromną satysfakcje z ukończonego projektu.
Ewelina, jak opisałabyś smak Dojlidy Classic osobie, która nigdy wcześniej nie miała okazji go spróbować?
EZ: To klasyczne piwo, harmonijne, z wyraźną słodowością, delikatną goryczką i czystym finiszem. Fajny, pewny wybór, jeżeli masz ochotę na Jasne Pełne. U mnie na pewno zagości na spotkaniach towarzyskich w ciepłe dni.
Przez całą rozmowę przewija się temat emocji, historii i ogromnej pracy nad reaktywacją marki. W naturalny sposób prowadzi to do pytania o to, jak Dojlidy radzą sobie już w realnym świecie – na półkach i w oczach konsumentów.
Karolina, jak rynek zareagował na powrót Dojlid Classic i jak oceniasz dzisiejszą kondycję marki?
KKN: Konsumenci coraz częściej z sentymentem sięgają po to, co znają z przeszłości. Nie tylko powrót marki po latach, ale także współczesne odświeżenie opakowań Dojlidy to dla nich miłe zaskoczenie. Od momentu powrotu tej marki obserwujemy dynamiczne zainteresowanie zarówno ze strony osób, które pamiętają ją sprzed lat, jak i tych, którzy dopiero ją odkrywają. Marka ze względu na swoją wieloletnią historię ma silny emocjonalny potencjał, który na pewno będziemy wykorzystywać w komunikacji.
Karolina Król-Nowacka, Senior Brand Manager
Jak widzicie przyszłość marki Dojlidy? Nad czym chcecie budować jej rozwój w najbliższych latach?
KKN: Jesteśmy na samym początku drogi zbudowania na nowo świata marki Dojlidy. Zdecydowanie jest to marka, która ma solidne fundamenty do tego, by rozwijać się na rynku. Dojlidy ma wyjątkową historię, którą teraz możemy opowiedzieć w nowoczesny sposób. Naszym celem jest dalsze wzmacnianie widoczności marki i jej pozycji. Wierzymy, że marka będzie dynamicznie się rozwijać i odegra znaczącą rolę w swojej kategorii.
Ewelina, Karolina, dziękujemy za rozmowę i trzymamy kciuki za dalszy rozwój Dojlidy Classic. Wspólną pracą oraz pasją przywróciliście do życia piwo szczególnie ważne dla naszego browaru w Białymstoku i pokazaliście, że marka Dojlidy nie jest historią, lecz tworzy historię dalej.


